11 II – VI Niedziela Zwykła

Dzisiejsze I czytanie ukazuje ludzi dotkniętych straszliwą chorobą. Ona niszczyła nie tylko ciało, ale też życie zawodowe, rodzinne, właściwie wszystko. Ludzie musieli izolować chorych, rzucając w ich stronę kamieniami, aby nie zbliżali się do miasta i nie zarażali innych. Tą chorobą był trąd.
Ewangelia dzisiejsza także mówi o trądzie. Trędowaty upadł na kolana przed Jezusem i został uzdrowiony ze straszliwego cierpienia, które niszczyło człowieka, pustoszyło całe rodziny i wsie. Uzdrowionemu już człowiekowi Chrystus kazał złożyć ofiarę oraz dawać świadectwo o mocy Pana.
Od dzisiaj przez cały tydzień Kościół modli się o trzeźwość, ponieważ alkoholizm to współczesny trąd. On również niszczy nie tylko zdrowie, lecz także życie zawodowe, rodzinne, właściwie wszystko, podobnie jak kiedyś trąd. Tak zwanych pijaków społeczeństwo izoluje i odsuwa się od nich. Alkoholizm jednak jako choroba dotyka dziś ludzi wszystkich warstw społecznych, także tych w lekarskich fartuchach i adwokackich togach. Oni również ze wstydu kryją się ze swoim uzależnieniem, zupełnie jak kiedyś trędowaci chowali się w grotach.
Co robić? Błagać Jezusa o ich uzdrowienie. Błagać nieustannie, może całymi latami, uporczywie, a wtedy, gdy zostaną uzdrowieni, będą składać świadectwo o mocy Bożej. Zresztą tak się już dzieje. Wielu tzw. suchych alkoholików staje się apostołami Bożej miłości i Jego uzdrowieńczej mocy. Jezus odbudował ich zdrowie, dał im wolność, zrekonstruował rodzinę, sprawił, że pracują…
Panie Jezu, ratuj wszystkich uzależnionych, a zdrowych chroń przed trądem XXI wieku!

Brak możliwości komentowania