23 XII – IV Niedziela Adwentu

Pan Bóg często okazuje swą chwałę i realizuje swe zamiary przez to, co u ludzi jest słabe, bez znaczenia i niezdolne do wielkich czynów. 
Wybrał „najmniejsze spośród plemion judzkich”, aby wydało Tego, którego władza rozciągnie się na całą ziemię. Mesjasz pochodzący z niewiele znaczącego plemienia obejmie władzę nad całą ziemią i przyniesie jej pokój i błogosławieństwo.
O Jego wielkości i potędze nie decyduje pochodzenie z możnego rodu, siła militarna czy polityczna. Ten władca nie może się oprzeć na walecznych żołnierzach ani układach i paktach z możnymi. Jego moc płynie z tego, że spełnia wolę Bożą. Całkowicie zjednoczony z Bogiem, realizuje Jego plany zbawcze. Dzięki pokorze i posłuszeństwu dysponuje potęgą duchową, której nie złamią moce ludzkie. Żaden człowiek bowiem nie jest w stanie zwyciężyć Boga. Przeszkodzić Jego zamiarom. W Nim, Mesjaszu pochodzącym z nielicznego plemienia, małość i pokora stają się miejscem objawienia potęgi Bożej miłości. Łaska i dobro ukazują się w pełnym blasku. Staje się jasne, że to Bóg działa dla dobra człowieka, współpracując z nim.
Trzeba zatem, byśmy jak Maryja byli napełnieni błogosławieństwem wiary. Ona, pokorna Służebnica, niewiasta bez znaczenia i wpływów, uboga i cicha, swym zawierzeniem sprawiła, że Bóg objawił światu swe zbawienie. Dokonał przez Nią i w Niej „wielkich rzeczy”. Nadał zbawczą moc małości. Miłujmy zatem to, co małe i słabe, co w oczach ludzi wydaje się bezwartościowe i nieistotne. Pozwólmy Bogu objawiać w nas swą wielkość. Prośmy o serca wolne od pychy, gdyż ona zamyka drogę łasce. Z psalmistą módlmy się: „Wzbudź swą potęgę, Boże, i przyjdź nam z pomocą”.

Brak możliwości komentowania.