26 V – VI Niedziela Wielkanocna

Rozważając tajemnicę Kościoła, widzimy, że nie jest w nim najważniejsze to, co jest widoczne dla oczu, ale wewnętrzne działanie Ducha Świętego. Ludzie tworzą Kościół, ale to Duch Święty prowadzi go według swego upodobania. Jest pierwszorzędnym autorem jego dziejów.

    Łatwo zapomnieć o obecności Ducha Bożego w Kościele. Dzieje się tak wtedy, gdy pojawiają się w nim różne i sprzeczne opinie, a o przywództwo ubiegają się zwolennicy odmiennych przekonań. Pierwotny Kościół nie był wolny od sporów i zatargów, i jak pisał Łukasz były one niemałe. Różni ludzie, nawet w dobrzej wierze, pragnęli zawładnąć Kościołem Pana. Raz po raz pojawia się pokusa, aby Kościół potraktować jak superpaństwo i narzucić swe poglądy innym. Pojawiają się tacy, którzy głoszą, że zbawienie będzie możliwe jedynie, jeśli Kościół przyjmie ich dyktat. 
    Bóg nie pozwala, aby ludzie zniweczyli wspólnotę, którą Chrystus nabył za cenę swej krwi. Duch Święty zawsze pojawia się jako najważniejszy protagonista wydarzeń. Apostołowie zażegnali niebezpieczeństwo ostrego konfliktu, okazując posłuszeństwo Duchowi Świętemu. Wystarczyło wsłuchać się w Jego wolę i ucichły niepotrzebne niesnaski. 
    O konieczności posłuszeństwa Duchowi Świętemu w Kościele mówi również Jezus. By być uczniem Jezusa i z Nim budować Kościół, trzeba oddać się do dyspozycji Duchowi Świętemu w szczerości i prawdzie. Trzeba Mu zawierzyć. On jest najlepszym nauczycielem. Pan ukazuje Go jako Tego, który uchroni wierzących przed zamętem i niepokojem. 
    Posłuszni Duchowi Świętemu będziemy już dziś mogli budować wspólnotę, o której pisze Święty Jan. Piękno niebieskiego Jeruzalem wypływa ze zjednoczenia z Bogiem. Dołączymy w nim do niezliczonej rzeszy świętych, którzy żyją dla chwały Boga

Brak możliwości komentowania.