29 VII – XVII Niedziela Zwykła

Czy znak ma być ważniejszy od tego, co oznacza?
Dzisiaj czytamy w Ewangelii o wielkim i cudownym wydarzeniu rozmnożenia chleba. Należy jednak wziąć pod uwagę, że u Jana (a właśnie dzisiejsza Ewangelia jest napisana przez niego) przez codzienne sprawy ujawnia się sens głębszy. W wydarzeniach o materialnym charakterze widoczny jest sens duchowy, np. przez uzdrowienie niewidomego od urodzenia ukazuje się Chrystus – Światłość świata.
Jan ma też zwyczaj przedstawiania konkretnych osób jako uosobienia, reprezentacje, symbole danej grupy ludzi. Przykładem jest Nikodem oznaczający judaizm oficjalny, ortodoksyjny, następnie urzędnik królewski z Kafarnaum symbolizujący świat pogański, a także Marta i Maria reprezentujące wierzących w Chrystusa i służących Mu na różne sposoby. Natomiast sam Jan pod krzyżem uosabia wszystkich wierzących w Chrystusa i do końca wiernych Ukrzyżowanemu.
A rozmnożenie chleba? Czyż mamy być ślepi i nie zauważyć, że chodzi o uroczystą zapowiedź Eucharystii? Czyż przez rozmnożenie chleba nie ujawnia się tutaj Chrystus − Chleb życia? Ten cud był znakiem, a czy znak ma być ważniejszy od tego, co oznacza? Czy długo będzie na nas głodnych i wyczerpanych czekał Ten, który sam jest Chlebem dającym życie wieczne?
Ludzie będący świadkami tamtego wydarzenia wcale go nie zrozumieli, skoro chcieli zaraz obwołać Jezusa ziemskim królem. Nam też to grozi: nie spłycajmy dzisiejszego rozmnożenia chleba do charytatywnej działalności, lecz dostrzegajmy Rzeczywistość, którą oznaczał tamten cudownie rozmnożony chleb.

Brak możliwości komentowania.