4 III – III Niedziela Wielkiego Postu

„Gniew mnie ogarnia z powodu występnych, co porzucają Boże Prawo” (Ps 119,53).
Podczas Paschy Izraelici mieli obowiązek przybyć do świątyni, złożyć na ofiarę zwierzę oraz wpłacić podatek świątynny w specjalnych żydowskich monetach. Mając to na uwadze, kapłani przygotowywali specjalne targowisko ze zwierzętami ofiarnymi i swoiste kantory wymiany pieniędzy. Ten proceder przysparzał im ogromnych zysków. Była to „dobrze prosperująca firma”.
Życie w czasoprzestrzeni świątyni jerozolimskiej było zmaganiem się z powierzchownością kultu i brakiem przełożenia zasad wiary na codzienne życie. Świątynia stała się dla ludu swoistą „polisą ubezpieczeniową”, którą należało każdego roku przedłużyć różnymi ofiarami, a później – „róbta, co chceta”, mając zagwarantowaną opiekę nieba. Pan Bóg nie chce być jednak dodatkiem do ludzkiego życia, ale jego źródłem, fundamentem.
Handlujący w świątyni byli obrazem niewoli grzechu, którą Mesjasz przyszedł zniszczyć. Na straży tej niewoli stała fałszywa pobożność, która zamieszkuje dziedzińce wszystkich świątyń.
Pycha, która broni grzechu, obłuda, fałszywa wiara, rozpusta, chciwość, oszczerstwa, pijaństwo, obżarstwo i inne zniewolenia są znakami zanieczyszczenia tej świątyni. Tej świątyni, którą Bóg chce wznosić w naszym życiu na innych zasadach – w Duchu i prawdzie.
Warto przyjrzeć się swojej relacji z Panem Bogiem i zapytać: Jaka jest moja świątynia? Jak wygląda miejsce mojego osobistego spotkania z Ojcem? Jaka jest Twoja wola, Panie, bo chcę ją wypełnić? Czy jest to kult w Duchu i prawdzie?

Brak możliwości komentowania.