6 I – Uroczystość Objawienia Pańskiego

Mędrcy ze Wschodu szukali Boga i tęsknili za Nim, dlatego Go znaleźli. Spełniły się na nich słowa filozofa Błażeja Pascala: „Panie, kto Ciebie szuka, już Ciebie znalazł, a kto za Tobą tęskni, już Ciebie ma”.
Dziś możemy zapytać: na czym właściwie polega Boże Objawienie? Przecież zapowiadany przez proroków Mesjasz miał przynieść na ziemię pokój, sprawiedliwość, porządek – tymczasem wciąż słyszymy o wojnach, kataklizmach, morderstwach, nienawiści między ludźmi, o braku miłości. Co zatem zmieniło się po Bożym Objawieniu, po zamieszkaniu Boga między ludźmi? Co to za Objawienie, skoro świat Go nie uznał? Co to za Bóg, obok którego świat przeszedł obojętnie?
Gdyby dziś nagle Pan objawił swą potęgę, każdy człowiek upadłby na twarz przed Jego majestatem. Dlaczego tego nie czyni? Bo Jemu nie zależy na czcicielach, którzy się Go lękają. Jego królestwo nie jest zbudowane na strachu, ale na miłości.
Dzisiejsza uroczystość to dzień łaski. Widzimy, że plan zbawienia obejmuje całą ludzkość. Jej przedstawiciele, Mędrcy ze Wschodu – poganie, pojawiają się z hołdem u Chrystusa w grocie Betlejemskiej. Czy my także Go szukamy, czy naprawdę chcemy Jego królestwa na ziemi? Czy chcemy może tzw. świętego spokoju bez Boga.
Nie możemy ulegać złudzeniu i z założonymi rękami czekać na Chrystusa jak na spóźniający się pociąg. Od momentu objawienia się Boga poganom, których reprezentują Mędrcy, rozpoczęło się szukanie Chrystusa, które trwa do dziś. Z tą różnicą, że jedni szukają Go, tak jak Mędrcy, aby oddać Mu pokłon, podczas gdy inni, jak Herod, aby Go zgładzić.

Brak możliwości komentowania