8 VII – XIV Niedziela Zwykła

Dla wielu prorokowanie jest odniesieniem do przyszłości i często dotyczy jakiś niezwykłych wydarzeń. Najlepiej, gdy mają one charakter sensacyjny i powodują „gęsią skórkę” na ciele słuchaczy. Nie tak jest w Piśmie Świętym. Choć proroctwo kieruje nasze myśli i działanie ku przyszłości, to swojej mocy i autentyczności nabiera w czasie teraźniejszym.
Prorokowanie w sensie biblijnym to analiza rzeczy przeszłych dla wypełniania woli Boga w chwili obecnej. Lekcja historii ma stawać się zaczynem lepszego rozeznawania i pełnienia służby Bożej „tu i teraz”. Błędne rozeznanie proroctwa, bądź jego odrzucenie, ma katastrofalne skutki.
Tak też było w życiu ludzi współczesnych Jezusowi, kiedy jako Bóg-Człowiek pełnił misję ziemską. Czynił to przez głoszenie Słowa Bożego jak wszyscy prorocy biblijni. Potwierdzał to niezwykłymi znaki i cudami, które zdziałał wśród ludu. Jednak pycha żywota zamknęła serca ludzkie na znaki Bożej dobroci, a nadto odrzuciła Boże orędzie zbawienia. Być może była to zwykła ludzka zazdrość. Jednak zazdrość nie jest czymś zwyczajnym, gdyż jej działanie jest często ślepe i irracjonalne. Może naprawdę sprowadzić każdego z nas na manowce życia. Nie powinno się jej lekceważyć.
Serce skore do słuchania i otwarte na Słowo Boga jest lekarstwem na zgubną, a nawet śmiertelną zazdrość. Prorocy ukazują prawdziwą i sprawiedliwą drogę Pańską. Nieprzyjęcie Jezusa Proroka i Jego wysłanników proroków sprzyja błądzeniu i traceniu prawdziwego szczęścia, które jest w Bogu. Słowo Boga zostaje zastąpione słowami czysto ludzkimi. A może nawet dojść do gorszego stanu, gdy ciemności opanują serce z powodu braku słowa Boga, wówczas w sercu rodzi się nienawiść i agresja. Tak też to miało miejsce w spotkaniu Jezusa ze „swoimi” w Nazarecie.
Wznieśmy zatem nasze oczy ku Bogu i prośmy z wiarą Ducha Świętego, aby słowa proroctwa Bożego były światłem i lampą na ścieżce naszego życia!

Brak możliwości komentowania.