9 VI – Niedziela Zesłania Ducha Świętego

Prorok Joel zapowiada, że Bóg wyleje swego Ducha na wszelkie stworzenie (Jl 3, 1nn). Wszyscy będą prorokować. Pan Jezus mówi o konieczności narodzenia z Ducha (J 3, 5nn). Wiatr wieje kędy chce i jak chce. Szum jego słyszysz, ale nie wiesz, dokąd podążą. Tak też dzieje się z tym, kto przyjmuje Ducha Świętego.

    Święta Faustyna Kowalska napisała w Dzienniczku, że Bóg udziela wszystkim łaski, ale w różnym stopniu. Udzielam ci tyle łask, ile udźwignąć zdołasz (Dz 164). Nie wszystkie [dusze] dostąpią tej łaski, ale same temu winne. Kto nie korzysta z małych łask – nie otrzymuje wielkich (165). Dusza, która ma otwarte serce otrzyma więcej. Dusza otrzyma obficie, jeżeli nie zmarnuje łaski. Podobnie jest z darami Ducha Świętego. 
    Czy więc wylanie Ducha jest warunkowe? Przecież miłość Boga jest bezwarunkowa. Ze strony Boga i Ducha Świętego tak, ale nie zawsze z naszej. Kiedy upieramy się przy swoim, to my stawiamy warunki. Co ma na to odpowiedzieć Duch Święty? Jest Duchem pokory i miłości. Będzie próbował rozgrzać nasze serce płomieniem wiary i ufności. Czasami ta droga może być długa i niełatwa. Mimo to Duch Święty zawsze będzie walczył o naszą wiarę. A na pewno przejdzie czas, kiedy zrozumiemy Jego działanie. Wtedy odczujemy jeszcze większą Jego moc. Duch Święty już działa, ale pragnie jeszcze silniej i skuteczniej płonąć w naszych sercach. W tym dniu uroczystym wołajmy jeszcze raz za św. Janem Pawłem II: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi!

Brak możliwości komentowania.