Rewitalizacja otoczenia kaplicy św. Bernardyna

 

 

 

 

 

 

„Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie”

Operacja mająca na celu: Ułatwienie mieszkańcom gminy Przecław dostępu do obiektu lokalnego dziedzictwa kulturowego poprzez wykonanie robót zewnętrznych w jego otoczeniu  współfinansowana jest ze środków Unii Europejskiej w ramach działania
„Wsparcie dla rozwoju lokalnego w  ramach inicjatywy LEADER”

 Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020

Przewidywane wyniki operacji: zabytek poddany pracom konserwatorskim i restauratorskim

Parafia Rzymskokatolicka pw. Wniebowzięcia N.M.P w Przecławiu zrealizowała projekt pn. „Wykonanie robót zewnętrznych w otoczeniu zabytkowej Kaplicy Św. Bernardyna w Przecławiu”. Projekt zrealizowany został zgodnie z umową o przyznaniu pomocy Nr 00643-6935-UM0910959/17 zawartą w Rzeszowie pomiędzy Województwem Podkarpackim a Parafią 14.11.2018r.

Operacja zrealizowana została w ramach poddziałania „Wsparcie na wdrażanie operacji w ramach strategii rozwoju lokalnego kierowanego przez społeczność” w ramach działania „Wsparcie dla rozwoju lokalnego w ramach inicjatywy LEADER” objętego Programem w zakresie: Zachowanie dziedzictwa Lokalnego.

W wyniku realizacji operacji osiągnięty został cel: Ułatwienie mieszkańcom gminy Przecław dostępu do obiektu lokalnego dziedzictwa kulturowego poprzez wykonywanie robót zewnętrznych w jego otoczeniu. Realizowana operacja pozwoliła osiągnąć cel szczegółowy główny dla poddziałania „Wsparcie na wdrażanie operacji w ramach strategii rozwoju lokalnego kierowanego przez społeczność” tj. wspieranie lokalnego rozwoju na obszarach wiejskich.

Cel został osiągnięty poprzez następujące wskaźniki jego realizacji:

  • Liczba zabytków poddanych pracom konserwatorskim lub restauratorskim – 1 szt.

W ramach zadania Parafii Rzymskokatolickiej pw. Wniebowzięcia N.M.P w Przecławiu przyznana została na podstawie złożonego wniosku o przyznanie pomocy pomoc w wysokości 51 935,00 zł (słownie złotych: pięćdziesiąt jeden tysięcy dziewięćset trzydzieści pięć złotych zero groszy 00/100).

 

II Niedziela Zwykła – 19 stycznia 2020

W zeszłym tygodniu obchodziliśmy uroczystość Chrztu Pańskiego, pamiątkę chrztu Pana Jezusa w Jordanie. Dzisiaj wracamy do tej samej sceny, ale czytania koncentrują się na sensie tego chrztu dla nas. W Ewangelii św. Jan Chrzciciel daje świadectwo: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata (J 1,29). Jego słowa nabierają pełnego sensu w kontekście czytania z Księgi Proroka Izajasza: Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi (Iz 49,6). Warto sobie uświadomić, że chrzest Pana Jezusa ukazał Jego wybranie przez Boga do tego dzieła i to wybranie było przewidziane i zapowiedziane, między innymi przez usta proroka Izajasza, a ponadto, co wydaje się bardzo ważne dla nas od strony praktycznej, oczekiwane przez wieki!

Bóg ma swój plan zbawienia człowieka i stopniowo go realizuje, ale nie bez naszego udziału w nim. Przede wszystkim nie daje nam zbawienia niezależnie od tego, czy go chcemy, czy też nie, ale odpowiada na pragnienie serca. Wpierw ukształtuje nasze serca tak, abyśmy dojrzeli do przyjęcia tego, co chce nam dać. Warto o tym pamiętać w naszych niecierpliwych czasach, kiedy wszystko chcemy dostać od razu, bez zwłoki, a nawet uważamy, że się nam to od razu należy. Abyśmy mogli prawdziwie otrzymać dar, i to dar od Boga (!), musimy być na to przygotowani, bo dar ten nas przerasta.

1.12 – I NIEDZIELA ADWENTU

CZAS BŁOGOSŁAWIONY

Zawsze na coś w życiu czekamy. W dzieciństwie – by stać się dorosłymi i by wolno nam było robić to, co robią rodzice. Dorastając, oczekujemy pięknych i prawdziwych przyjaźni, później – miłości, tej jedynej i wiernej. Czekamy na życiowe okazje, sukcesy, na powrót do zdrowia. U kresu życia coraz częściej tęsknimy za wiecznością, za niebem i spotkaniem z tymi, którzy tam się znaleźli.
 Ewangelie pełne są opisów oczekiwania. Czekają słudzy, aż ich pan powróci. Panny z lampami w rękach wyglądają oblubieńca. Gospodarz czeka, aż pole przyniesie plon. Apostołowie, nie mogąc się doczekać powrotu Pana Jezusa modlącego się przed Męką, padają zmorzeni snem.
W tym oczekiwaniu będącym opowieścią o naszym chrześcijańskim życiu jest nadzieja. Czekając, spodziewamy się wypełnienia Obietnicy. Tej, którą dał Pan Jezus: że nas nie zostawi, że idzie przygotować nam miejsce, że powróci. Człowiek jest istotą czekającą. Kiedy wie, na Kogo czeka, i ma nadzieję, że On nadejdzie, wówczas oczekiwanie staje się czasem błogosławionym. Szansą, by w sercu wypełnionym tęsknotą dojrzewała łaska.
Warto rozpocząć Adwent w posłuszeństwie słowu Bożemu, które zachęca do czujności. Żydowskie przysłowie powiada, że każda chwila może być furtką, przez którą wejdzie Mesjasz. Historia naszego życia to opowieść o nieustannych spotkaniach z Panem Bogiem. Bywa, że przychodzi On do nas w ciemności i tajemnicy, „w chwili, której się nie domyślamy”.

17 XI – 33 NIEDZIELA ZWYKŁA

Wszystkim nam potrzeba wytrwałości i cierpliwości. Nie zawsze od razu widzimy efekty naszej pracy i dostrzegamy rezultaty działalności apostolskiej. Bywa, że się zniechęcamy, rezygnujemy, odpuszczamy.
 Tymczasem w królestwie Bożym obowiązuje „prawo ziarna”. „Kto inny sieje, kto inny podlewa, kto inny zbiera, a Bóg daje wzrost” (por. 1Kor 3,6). Razem z pszenicą wzrasta i chwast. Muszą razem rosnąć do żniwa. Tymczasem widzimy, że zło jest krzykliwe, narzucające się, dysponujące wielką siłą. Pan Jezus wcale tego nie ukrywał przed swoimi uczniami, mówiąc: „[…] podniosą na was ręce i będą was prześladować. […] Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa” (Ewangelia). W dniu dzisiejszym przez czyn, słowo i modlitwę pamiętajmy o prześladowanych chrześcijanach.
Jesteśmy niecierpliwi. To jedna z cech współczesnego człowieka. Przyjdzie jednak dzień Pański, gdy Pan „będzie sądził świat sprawiedliwie” (psalm). Chrześcijanin musi aktywnie oczekiwać na powtórne przyjście Jezusa, aby „przez swoją wytrwałość” ocalić własne życie (Ewangelia). Lubimy spektakularne akcje, ale ważniejsze jest codzienne, wytrwałe życie wartościami ewangelicznymi. „Sami wiecie, jak należy nas naśladować” – pisze św. Paweł. Jednocześnie zachęca, abyśmy w Chrystusie „pracując ze spokojem, własny chleb jedli” (II czytanie).
Zakończmy radą św. Bernarda z Clairvaux: „Wytrwałość w naszym postępowaniu jest obrazem wieczności Bożej, jak On jest wieczny, tak my mamy być niezmienni na tym świecie, naśladując Jego niezmienność na miarę naszej możliwości”.

6 X – Odpust NMP Różańcowej

Liturgiczne wspomnienie NMP Różańcowej zostało ustanowione na pamiątkę zwycięstwa floty chrześcijańskiej nad wojskami tureckimi, odniesionego pod Lepanto (nad Zatoką Koryncką) 7 października 1571 r. Sułtan turecki Selim II pragnął podbić całą Europę i zaprowadzić w niej wiarę muzułmańską. Ówczesny papież – św. Pius V, dominikanin, gorący czciciel Matki Bożej – usłyszawszy o zbliżającej się wojnie, ze łzami w oczach zaczął zanosić żarliwe modlitwy do Maryi, powierzając Jej swą troskę podczas odmawiania różańca. Pius V, świadom, komu zawdzięcza cudowne ocalenie Europy, uczynił dzień 7 października świętem Matki Bożej Różańcowej i zezwolił na jego obchodzenie w tych kościołach, w których istniały Bractwa Różańcowe. Klemens XI, w podzięce za kolejne zwycięstwo nad Turkami odniesione pod Belgradem w 1716 r., rozszerzył to święto na cały Kościół. W roku 1883 Leon XIII wprowadził do Litanii Loretańskiej wezwanie „Królowo Różańca świętego – módl się za nami”, a w dwa lata później zalecił, by w kościołach odmawiano różaniec przez cały październik.

15 IX – XXIV Niedziela Zwykła

Dzisiejsza Ewangelia obfituje w przykłady, które pokazują, że bez względu na to, jak „narozrabialiśmy w życiu”, wciąż mamy szansę, że Bóg nas odnajdzie i, jak niedoszłemu topielcowi, rzuci do głębokiej wody koło ratunkowe.
 Gdy wsłuchujemy się w słowa Pana Jezusa odnoszące się do nawracających się grzeszników, to zawsze przebija z nich myśl o przebaczeniu opartym na miłości. Wielka jest radość pasterza, który odnalazł tę jedną zagubioną owcę. Podobnie czyni kobieta, która odnalazła drachmę, oraz miłosierny ojciec, do którego powrócił syn po długiej tułaczce.
Oblicze Pana Boga nie jest zakryte i dostępne jedynie dla wąskiej grupy wybranych osób. Bóg jest bezgranicznie miłosierny, a co za tym idzie, każdy człowiek, nawet największy grzesznik, gdy tylko zachce się nawrócić, będzie mógł Go zobaczyć. Jako ludzie grzeszni doświadczamy w życiu różnych słabości, zranień i upadków. Czasem to my jesteśmy tymi, którzy ranią i krzywdzą. Ale bywa i tak, że stajemy się ofiarami zła i grzechu, któremu ulegli inni ludzie.
Wsłuchując się w dzisiejszą Ewangelię, bez względu na to, po której stronie się znaleźliśmy – czy jesteśmy tą zagubioną owcą, czy też jedną ze stada, która pozostała wierna pasterzowi – otwórzmy nasze serca na Boże miłosierdzie. Przyjmujmy je tak, jak uczynił to marnotrawny syn. Prośmy Ojca o darowanie naszych win i powracajmy do Niego, nawet czyniąc to wielokrotnie. Bądźmy jednocześnie tymi, którzy jak miłosierny ojciec potrafią przebaczyć i przyjąć zagubionego i żałującego za swoje grzechy człowieka.