Wielki Piątek

Dzisiaj jest jedyny dzień w roku, gdy nie ma Mszy Świętej. W świątyniach panuje święta cisza, trwa adoracja Najświętszego Sakramentu. Czym ją wypełnić? Może cichym błaganiem do Ducha Świętego, aby zesłał nam w serca i umysły dwa promienie światła. Jeden, który skierowany jest na nasz grzech, aby go nam pokazać, całą jego obrzydliwość i ciężar. Drugi promień, który skierowany jest właśnie na krzyż, żebyśmy go pojęli, najgłębiej przyjęli i ucieszyli się z faktu, że właśnie w tym krzyżu został „spalony” ten nasz grzech. Tego dotyczą słowa Chrystusa o Duchu Świętym: „On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie” (J 16,8).
Kto nie rozumie grzechu, nie zrozumie tego, co stało się w Wielki Piątek i tajemnica Krzyża będzie dla niego „głupstwem”. Kto jednak rozumie grzech, a nie pojmuje tajemnicy Krzyża, może pogrążyć się w rozpaczy. Potrzebujemy więc tego podwójnego światła. To jest jedna z głównych ról Ducha Świętego.
Święty Jan Paweł II napisał, że Duch Święty, ukazując na gruncie Chrystusowego Krzyża grzech w ekonomii zbawienia (czyli „grzech zbawiony”), pozwala zrozumieć nam jednocześnie, że to zbawienie, a nie grzech, ma ostatnie słowo w naszym życiu, nawet jeśli grzech czasem ukazuje wielką siłę (por. Dominum et Vivificantem, nr 28).
Dzisiaj, w chwili adoracji Pana Jezusa, prośmy o to podwójne oświecenie naszych serc i umysłów, abyśmy w czasie wieczornej adoracji krzyża z najgłębszym szacunkiem i wdzięcznością ucałowali znak naszego zbawienia i nadziei.

Brak możliwości komentowania