XIII Niedziela Zwykła

Poszukujemy w swoim życiu prawdziwych wartości. Dla wielu są one takie, jakie proponuje cywilizacja konsumpcyjna. Przyjemne i wygodne życie, dużo pieniędzy i rozrywek. Takie szczęście skończy się jednak bardzo szybko.
Bogata kobieta z Szunem szanowała Elizeusza. Widziała w nim proroka, głosiciela Bożej prawdy. Gościnnie przyjmowała go w swoim domu. Mógł w nim odpocząć, gdy przechodził tamtędy podczas swych wędrówek. Otrzymała też nagrodę przewyższającą jej oczekiwania. Wiele rodzin cierpi z powodu braku potomstwa. Może zamiast in vitro lepszym środkiem byłoby czynne angażowanie się w dobre dzieła? Czynne praktykowanie miłosierdzia?
W Polsce, i nie tylko u nas, wiele osób lubi narzekać. Widzą to, co złe, przykre i trudne. Często to wyolbrzymiają i wiele o tym mówią. Powinny uczyć się od Psalmisty dostrzegać wielkie dobra Boże i dziękować za nie.
Najwyższym dobrem jest odkupienie, którego dokonał dla nas Chrystus. Dzięki Niemu stajemy się dziećmi Bożymi, dziećmi światłości. Nowe życie nie będzie miało końca. Musimy jednak współpracować z łaską Bożą. Dzielić się otrzymanymi dobrami. Wspierać dzieła Chrystusowego Kościoła.
Nie można wyżej nad Jezusa stawiać innych dóbr. Nawet jeśli są wielkie i święte, jak miłość do rodziców. Trzeba być gotowym do udziału w Jego krzyżu. On stawia wymagania, ale i obiecuje wspaniałą nagrodę. Utożsamia się z tymi, którzy angażują się w Jego sprawę. Od nas zależy, czy jesteśmy wśród nich. Od naszej wolnej decyzji popartej konkretnymi czynami.

Brak możliwości komentowania